Author Archives: Paweł

Domeny youtube, czyli youtube w innych krajach

Główna domena to youtube.com – jak pewnie wszyscy ludzie na świecie wiedzą (oprócz analfabetów, osób starszych i tych co internetu nie widzieli na oczy). Ale pewnie wiecie, że sporo krajów ma także dostęp do Youtuba poprzez domeny regionalne, przypisane dla danego kraju. U nas jest to oczywiście youtube.pl, która przekierowuje na: https://www.youtube.com/?hl=pl&gl=PL

Jakie inne domeny należą do Youtube? Jak obejrzeć youtube w innych językach? Jak obejrzeć najpopularniejsze filmy z innych krajów? Prezentuję poniżej najważniejsze domeny jakie znalazłem wraz z krajem do jakiego są przypisane.

youtube.in – Indie
youtube.me – Serbia?
youtube.mx – Meksyk (Ameryka łacińska)
youtube.lt – Litwa
youtube.nl – Holandia
youtube.ph – Filipiny
youtube.fr – Francja
youtube.ca – Kanada
youtube.bg – Bułgaria
youtube.cz – Czechy
youtube.gr – Grecja
youtube.it – Włochy
youtube.hr – Chorwacja
youtube.hu – Węgry
youtube.ie – Irlandia
youtube.jp – Japonia
youtube.kr – Korea
youtube.no – Norwegia
youtube.pt – Portugalia
youtube.es – Hiszpania
youtube.se – Szwecja
youtube.ua – Ukraina
youtube.be – Belgia
youtube.co – przekierowuje na youtube.com
youtube.co.uk – Wielka Brytania
youtube.de – Niemcy
youtube.at – Austria
youtube.ru – Rosja

domeny-youtubePo wejściu na każdą z tych domen zobaczysz stronę główną z najpopularniejszymi filmami w tym momencie w danym kraju. Próbowałem też znaleźć np. youtube dla Australii, ale pod adresem youtube.au niczego nie ma. W takim przypadku pozostaje wyszukanie na youtube kanału #PopularneWYouTubeAustralia: https://www.youtube.com/channel/UCL2dVYeD8YGfMWPXDV-QjUQ W ten sposób można też znaleźć popularne filmy z innych krajów, których domen tutaj nie wymieniłem. Miłego odkrywania.

Wpis znaleziony poprzez frazy:

  • domena z nazwa youtube
  • ile yt placi

Jak wystawić fakturę w PP Cash in Pills?

Kilka miesięcy temu otrzymałem pierwszą wypłatę z tytułu działalności w programie partnerskim cashinpills.com. Ponieważ nie wiedziałem w jaki sposób mam wystawić w związku z tym fakturę to postanowiłem dowiedzieć się u źródła. Oto co napisałem na help@cashinpills.com: „Wypełniłem dane w zakładce płatności, aby dostać pierwszą wypłatę w Waszym programie partnerskim. Nie znalazłem w internecie odpowiedzi na jakie dane po otrzymaniu płatności mam wystawić fakturę. Adres firmy jest podany w regulaminie, ale brak NIP UE.
Bo np. w programie Google AdSense jest tak, że nie dostarczam firmie Google faktur VAT, tylko wystawiam je w jednym egzemplarzu dla siebie ze stawką NP oraz adnotacją: „Podatek VAT rozliczany przez odbiorcę zgodnie z art. 196 dyrektywy Rady nr 2006/112/EC.” Czy w CIP jest jakoś podobnie?”

A oto co mi odpisali:

W kwestii rozliczenia – jeśli prowadzi Pan działalność gospodarczą i wystawia fakturę, to w tytule może Pan wpisać `pośrednictwo sprzedaży` albo `usługi reklamowe`. Program Partnerski należy do spółki cypryjskiej i w tym wypadku VAT ‚nie dotyczy’, czyli w praktyce jest równy 0. Faktura powinna być wystawiona na kwotę, jaka wpłynie na Pańskie konto i powinna zostać wysłana na adres agnieszka@cashinpills.com. Przypominam, że fakturę należy wysłać po otrzymaniu przelewu.

Dane do faktury:

JPT Investment Partners Limited
Kostaki Pantelidi 1,
Kolokasides Building, 3rd floor
P.C 1010 Nicosia, Cyprus

NIP: CY10238620M

Przelew od cashinpills otrzymuje się poprzez Payza, z takimi danymi:

PACNET SERVICES LTD
HOWE STREET 595/ 4F
CANADA BC V6C 2T5 VANCOUVER

I oto cała tajemnica. A może przy okazji ujawnić Wam w jaki sposób udało mi się uzyskać sprzedaż w CiPie i ile zarobiłem? Jaki rodzaj artykułu dał mi konwersję i co najlepiej się sprzedawało? Aby się tego dowiedzieć podziel się tym wpisem z innymi i odblokuj dodatkową część artykułu.

Czy prolink zapłaci ostatnią fakturę?

System Prolink oberwał od google i nie płaci faktur. Prolink.pl to był taki serwis, w którym można było dodać swoją stronę i zarabiać na sprzedaży linków. Wszystko było fajnie dopóki serwisy sprzedające i kupujące linki w prolinku nie oberwały od google.pl kilkanaście dni temu. Moje 2 serwisy, które tam trzymałem ukarane zostały w ten sposób, że wyzerowany został PageRank. Od tamtego czasu nie sprzedał się żaden nowy link, a tych kupionych ubyło o połowę. Z tego co tam zarabiałem kupowałem sobie po kilka linków do swoich innych stron i kilkakrotnie wypłaciłem pieniądze. Wielu pozycjonerów pewnie miało tam po kilkadziesiąt stron, więc mogli ogółem zarobić kilka – kilkadziesiąt razy tyle co ja. Taka sprzedaż linków to bardzo wygodny biznes, bo praktycznie bezobsługowy. Ot masz stronę z co najmniej kilkudziesięcioma podstronami, jakiś tam PR oraz linki przychodzące i można zarabiać. Minusem jest to, że każdy taki system jak prolink wcześniej czy później może oberwać. Wtedy, jeśli Twoje strony nie zostaną zbanowane w wyszukiwarce, to co najmniej wyzerowany zostanie PR, a pozycje w google.pl na jakieś frazy mogą pospadać. Wówczas jedyne co można zrobić to usunąć kod prolinka (jeśli sprzedawałeś linki) i zgłosić stronę do ponownego rozpatrzenia.
prolink

Jakość strony, czyli PageRank w tym przypadku odzwierciedla wysokość zarobków mimo mniejszej ilości zaindeksowanych podstron i sprzedanych linków.

Wystawiłem prolinkowi fakturę na ponad 360 zł na początku listopada. Mamy połowę grudnia, a tu nadal widnieje w panelu „Historia wypłat” napis: Wypłata niezrealizowana. Zadałem im nawet pytanie kiedy do k.. nędzy zapłacą, ale pozostało ono bez odpowiedzi. Ile jeszcze poczekać? Czy trzeba będzie anulować fakturę? Było miło, ale się skończyło. A nawet zastanawiałem się ostatnio czy nie zacząć tworzyć nowych stron pod systemy wymiany linków, bo to bardzo wygodny biznes. Ale jak widać ryzykowny. Pisałem już o tym wcześniej, gdy w podobny sposób około roku temu oberwał zagraniczny system backlinks.com.

Pytania i odpowiedzi dotyczące Youtube

Oto kilka pytań zadanych mi e-mailem przez czytelnika, na które odpowiadam we wpisie tak, aby inne osoby, mające podobne rozterki także mogły zapoznać się z treścią odpowiedzi.

Oto co napisał Robert: „Jakiś czas temu zainteresowałem się vlogowaniem na YouTube. Niedawno z kolei odwiedziłem Twój blog i nasunęło mi się kilka pytań. Na niektóre niestety nigdzie dotąd nie znalazłem odpowiedzi, z niektórymi zaś spotkałem się, ale różnica zdań w odpowiedziach była tak różna, że wróciłem do punktu wyjścia. Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś mógł wyjaśnić mi pewne kwestie. Wybacz, jeśli niektóre pytania będą brzmiały infantylnie, ale wolę przedstawić wszystko „kawa na ławę”:) Dziękuję z góry.”

1. Czy można na jednym koncie YT umieszczać zarówno filmy z włączoną opcją zarabiania i te bez niej? Słyszałem, że nie zaleca się czegoś takiego. Jeśli tak, to z jakiego powodu?

Ja o tym nie słyszałem, ale na zdrowy rozum może to być znak dla Youtube, że autor filmów nie ma praw do jakiegoś materiału i dlatego nie włącza opcji zarabiania na niektórych filmach. Z tym, że zawsze można mieć dwa albo więcej kont youtube, więc nie widzę powodu czemu na jedno konto nie wrzucać wyłącznie filmów przeznaczonych do monetyzacji.

2. W jaki sposób udowodnić, że dane materiały w filmie są mojego autorstwa? Przecież nie wystarczy oświadczenie, że są one moje:) – np. w przypadku pliku graficznego. Wysyła się do YouTube plik źródłowy z GIMPa na przykład, z warstwami w celu udowodnienia, że faktycznie nad nim pracowałem, czy jak to wygląda?

Nie jestem jeszcze na takim etapie testowania youtube, abym musiał tłumaczyć się z materiałów użytych w filmie, bo nie włączyłem opcji zarabiania. Ciężko mi zabrać się za tworzenie profesjonalnego kanału i wrzucania własnego materiału, a kamera, green screen, Sony Movie Studio Platinum czekają. :) Po prostu mam za dużo roboty prowadząc kilkadziesiąt blogów. Pamiętam, że słuchałem kiedyś jakiegoś vlogera, który faktycznie musiał wysyłać faktury na zakup jakichś zdjęć czy czegoś tam, co użył w filmie, aby mieć możliwość włączenia zarabiania na danym filmie. To był chyba ten film:

http://pawel-nowak.com/narzedzia-internetowe/ Tu znajdziesz m.in. listę kilku serwisów, gdzie można znaleźć darmowe zdjęcia. Moim zdaniem wystarczy w opisie wstawić linki do podstron użytych zdjęć (np. http://www.freeimages.com/photo/1398481), aby nikt nie miał się do czego przyczepić. Albo notować sobie skąd do danego filmu wzięło się zdjęcia i na wezwanie youtuba je przedstawić. Podanie ogólnikowego „źródło: internet” albo „źródło: google.pl” nie przejdzie, bo można wykorzystywać w komercyjnym materiale tylko zdjęcia „oznaczone do ponownego wykorzystania (z modyfikacją)”. Można także korzystać z płatnych zdjęć, ale wtedy lepiej gromadzić dowody zakupu w postaci faktur.

3. Niektórzy z vlogerów YouTube poszerzają swój zasięg również na użytkowników z Zachodu. Co należy zrobić, żeby właśnie tego dokonać? Wystarczy przetłumaczyć swoje filmy po prostu na inny język, dodać napisy? Jeżeli tak, dlaczego inni użytkownicy tego nie robią, skoro umożliwia to znaczniejszy zarobek? Gdzie tkwi przyczyna, bądź haczyk?

Najlepiej założyć oddzielny kanał skierowany bezpośrednio na rynek światowy. Przecież taki kanał jak abstrachuje (i większość polskich kanałów na youtube, gdzie używany jest język polski) nie ma szans przyciągnąć użytkowników, którzy nie znają naszego języka. A dodanie napisów, które można sobie włączyć nic tu nie da. Co innego Wardęga, który w swoich produkcjach prawie w ogóle nie posługuje się słowem. On takie coś mógł zrobić. Z resztą celował w rynek światowy od samego początku, bo usilnie kiedyś zabiegał o promocję swoich filmów m.in. na 9gag.com. Ja mam tak z blogami, że treść napisaną po polsku i opublikowaną na blogu polskojęzycznym tłumaczę też sobie na angielski i publikuję na blogu anglojęzycznym o podobnej tematyce. Myślę, że to samo, teoretycznie można byłoby robić z filmami na youtube, choć pewnie więcej przy tym zachodu niż ze zwykłym tłumaczeniem tekstu.

„Mam jeszcze pytania dotyczące prowadzenia strony / bloga tradycyjnego.”

1. Czy mogę umieścić na stronie okładki filmów? Zdaję sobie sprawę, że są to oczywiście dzieła grafików i fotografów, ale w tym przypadku może sprawa wygląda podobnie, jak swoboda w publikowaniu opisów technicznych sprzętów.
– W związku z powyższym – czy można umieszczać na stronie komercyjnej skopiowane opisy filmów, ogólnodostępne?

Okładki płyt muzycznych, filmów, książek możesz użyć jeśli publikujesz recenzje albo tworzysz np. jakąś bazę filmów z opisami. A skopiowane opisy filmów to inna bajka, bo ktoś przecież jest ich autorem, więc można zostać posądzonym o plagiat. Z tym, że jeśli wiele stron skopiowało sobie skądś tekst opisu filmu i nikt się ich nie czepia to nie ma raczej obaw, że ktoś przyczepi się do Twojej strony. Ale jeśli liczysz na ruch z wyszukiwarki google to wklejenie skopiowanego tekstu może Ci w tym mocno przeszkodzić. Teraz liczy się oryginalność treści, szczególnie jeśli publikujesz ją na nowej domenie.

Wpis znaleziony poprzez frazy:

  • pytania dotyczące youtuberów

Film zablokowany na całym świecie

Robię sobie testy na youtube wrzucając różne materiały, a zwykle są to jakieś kompilacje. W pewnym momencie, gdy postanowiłem zrobić składankę najlepszych skeczów Benny Hilla to po jego wrzuceniu w panelu pojawiła się informacja: „Film zablokowany na całym świecie„. Wrzucony film mogę obejrzeć tylko ja i nikt więcej. Poczytałem w internecie o tej sprawie i przytoczę teraz kilka cytatów:

„Niestety dodanie napisu nic nie pomogło, dalej to samo – informacja, że niby fragment z 00:10 zawiera prawa autorskie”.

„Wystarczyło przed wrzuceniem nagrania odbić lustrzanie”.

„Jeśli wrzucasz muzykę objętą prawami autorskimi, to wiem, że ludzie lekko ją przyspieszali i wtedy youtube nie łapał praw autorskich. Miałem podobny problem i u mnie chodziło o muzykę. YouTube zaraz po wrzuceniu przeze mnie filmu blokowała go na cały świecie mówiąc, że to jakaś firma. Znalazłem na to sposób. Jeżeli naprawdę blokują tylko za utwór, to wystarczy lekko go przerobić w takim programie, jak na przykład Audacity. Zrób to tak, aby zmiany nie były normalnie zauważalne. Ścieżka dźwiękowa się zmieni i nikt się nie powinien czepiać.”

„Przecież fizycznie niemożliwe jest sprawdzanie tych filmów ręcznie. Jeżeli coś zostało zablokowane od razu po dodaniu, to na 100% nie maczał w tym palców człowiek. Jest coś takiego jak prawo cytatu, więc wystarczy ustawić filtr, aby pomijał fragmenty krótsze niż 15 – 20 sekund, a nie głupio się tłumaczyć, że wszystkim tak robią. Trzeba myśleć, a nie usprawiedliwiać swoją nieudolność cenzurą. Autor niech wejdzie w spór z wytwórnią wtedy na 90% mu odpuszczą, albo sprawa skończy się w sądzie i ją wygra, bo to w końcu recenzja…”

„Jeden ze znanych twórców na YouTube, mówił ostatnio, że na tym serwisie funkcjonują boty, które wyszukują i blokują filmiki ze skopiowanymi treściami. Twierdził, że podczas cut scen musi coś mówić, żeby żaden bot nie miał powodu do blokady filmiku. Jeśli rzeczywiście tak jest, to wklejanie całego trajlera na pewno kwalifikuje się pod nóż botów.”

„To właściciel praw autorskich decyduje, czy inni mogą korzystać z należących do niego, oryginalnych materiałów. Właściciele treści często udzielają zgody na używanie ich treści w YouTube w zamian za umieszczenie reklam w filmie. W pewnych przypadkach właściciele treści nie pozwalają jednak na ponowne użycie ich materiałów:
Zablokowanie filmu: Właściciel praw autorskich może zablokować film, co oznacza, że nie będzie można go obejrzeć. Blokada może obejmować cały świat lub tylko wybrane kraje. Blokada globalna może wpłynąć na opinię o Twoim koncie, co oznacza utratę dostępu do określonych funkcji YouTube. Pamiętaj, że usunięcie filmów, które pogorszyły opinię konta, nie przywróci mu dobrej opinii. Roszczenie Content ID w większości przypadków uniemożliwia monetyzację filmu. Na takim filmie może za to zarabiać właściciel praw autorskich.”

testy-youtube (1)

Dodałem na raz trzy filmy, które zostały zablokowane i od razu moje konto YouTube złapało złą opinię.

testy-youtube (2)

Zła opinia faktycznie wygasła po 30 dniach.

testy-youtube (4)

Twój film może zawierać klipy, które są własnością strony trzeciej.

testy-youtube (5)Pierwsze trzy odpowiedzi to podpucha.

testy-youtube (6)Jeśli wykorzystałeś fragment jakiegoś utworu w celu przeprowadzenia recenzji to wydaje się, że można zakwestionować roszczenie.

Wracając do moich testów to zrobiłem tak: wziąłem inny zestaw wyciętych gagów Benny Hilla, złożyłem w jedną kompilację, rozciągnąłem wideo, aby zmienić długość obrazu i dźwięku, wykonałem odbicie lustrzane i zmieniłem lekko kolorystykę, w opisie nie podałem, że to skecze Benny Hilla – tylko napisałem coś zupełnie innego. I co się stało? Filtr youtube tuż po wrzuceniu filmu widzi co to jest i znowu film został zablokowany na całym świecie, czyli że został zablokowany przez jego właściciela na mocy praw autorskich. Wniosek jest jeden: widocznie filtry youtube zostały poprawione i nie da się ich już tak łatwo ominąć zmieniając niektóre elementy filmu, o których pisano w podanych cytatach.

Tak sobie myślę, że jak ktoś robi jakieś kompilacje albo używa fragmentów materiałów komercyjnych, bo np. chce nagrać recenzję filmu to dobrze mieć dwa kanały, założone na dwa różne adresy e-mail. Jeden kanał użyć tylko do sprawdzania materiałów, które chcesz użyć na tym głównym. Powiadomienie o złamaniu praw autorskich dostaje się na pocztę e-mail od razu po wrzuceniu filmu.

testy-youtube (8)W innym, testowym filmie użyłem znanego utworu jako tło. Widziałem, że jest teledysk na youtubie do tego utworu wrzucony przez jakąś osobę, nie wytwórnię. Film się wyświetla, ale musiałem zatwierdzić, że są w nich treści stron trzecich. Treści stron trzecich zostały przez Ciebie zatwierdzone – taką mam adnotację przy filmie. Na tym filmie wyświetlają się reklamy, ale ja nich nie zarabiam, tylko właściciel praw autorskich do utworu, mimo, że strona wizualna klipu należy do mnie.

Kolejny test to znowu fragment Benny Hilla, który przyśpieszyłem już znacznie i usunąłem obraz, więc został tylko dźwięk. Tym razem filtry mnie nie złapały. Tylko co z tego skoro wcale nie ma obrazu? Co najśmieszniejsze to napisali mi, gdy pierwsze raz wszedłem pod url, gdzie ten film został opublikowany: „Wykryliśmy, że w twoim filmie może drżeć obraz. Czy chcesz to poprawić?” 😉

Jeszcze jeden test to wrzucony fragment amerykańskiego filmu, do którego dodałem polskie napisy. Mam przy tym filmie adnotację: „Dopasowano do materiałów innych podmiotów„. Tu też na filmie wyświetlają się reklamy, na których zarabia właściciel praw autorskich, nie ja.

testy-youtube (9)I jeszcze zrzut ekranu przedstawiający wytyczne YouTube dotyczące dobrej opinii konta, blokad itp.:

testy-youtube (3)

W ustawieniach można znaleźć taką funkcję, dzięki której możesz blokować swój własny film na YouTube pod tzw. content ID. Więcej informacji o roszczeniach z tytułu content ID: https://support.google.com/youtube/answer/6013276?hl=pl

Wpis znaleziony poprzez frazy:

  • dlaczego youtube blokuje filmy
  • camhores zablokowane filmy jak odkodowac
  • dlaczego youtube jest zablokowane
  • jak sprawdzoc czy film na yt nie zostanie zablokowany
  • wrzucili film
  • youtube sposób na prawa autorskie

Nie można zalogować się do wordpressa po przeniesieniu bloga

Miałem taką sytuację, że nie mogłem się zalogować do wordpressa po przeniesieniu bloga z jednego hostingu na inny. Przenosiny bloga były przymusowe, bo na jednym z zagranicznych hostingów współdzielonych z jakich korzystam padł całkiem dysk i wszystkie dane zniknęły. Nawet odzyskać tego nie mogli u specjalistów, a kopii zapasowej też nie mieli. Dobrze, że ja miałem kopie swoich stron, bo inaczej musiałbym mozolnie odtwarzać blogi z google albo bing cache. Dlatego też zachęcam wszystkich do robienia regularnych, pełnych kopii swoich blogów na wordpressie (nie tylko baz danych).

Więc tak, po przeniesieniu jednego z blogów nie mogłem się zalogować do jego panelu zarządzania skryptem wordpress. Strona się wyświetlała i wszystkie wpisy również. Winowajcą w tym przypadku okazało się edytowanie pliku wp-config.php za pomocą notatnika windowsowego, co spowodowało jakieś błędy formatowania choć wszystko wyglądało na oko jak należy. Na stronie logowania pojawiał się też taki komunikat zaczynający się od:

Warning: Cannot modify header information – headers already sent by (output started at /wordpress/web/wp-config.php:1) in /wordpress/web/wp-admin/install.php …

Teraz już wiem i mam nadzieję, że to zapamiętam, iż edytować plik wp-config.php należy za pomocą programu Notepad. A teraz po kolei co zrobiłem. Otworzyłem plik notepadem, zaznaczyłem cały kod (Ctrl + A), skopiowałem go, zmieniłem kodowanie na poprawne (zakładka: Formatuj > UTF-8 (bez BOM)), ponownie zaznaczyłem cały kod i wkleiłem go ponownie. Po tym należy zapisać zmiany i wysłać go na serwer nadpisując istniejący plik wp-config.php. Po tej jakże prostej operacji logowanie do wordpressa znowu zaczęło działać.

Tak więc jeśli zdarzy Ci się podobna sytuacja (komunikat o błędzie), a edytowałeś jakikolwiek plik w swoim wordpressie za pomocą notatnika to będziesz już wiedzieć gdzie najpierw szukać przyczyny.

Zaproszenie blogera na konferencję

Taki e-mail dostałem 23 maja 2014 roku:

„Witam serdecznie ! Nazywam się Patrycja P., jestem członkiem nowo powstałego Koła Naukowego In********* i No**** Te*********, In**H*****s na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Zwracam się do pana z prośbą, o wystąpienie na naszej konferencji która odbędzie się 30 maja. Jest to pierwsza konferencja jaką będziemy organizować, chcielibyśmy zatem aby pojawili się na niej ludzie, własnie tacy jak Pan. Jest to dla nas szczególne wydarzenie, gdyż chcielibyśmy by przyczyniło się ono do naszego pierwszego sukcesu. Będziemy bardzo zaszczyceni oraz wdzięczni jeśli, zgodzi się Pan nam pomóc.
Konferencja dotyczy Tajemnic internetu czyli roli internetu w życiu codziennym, zagrożeń sieci, pozytywnych „zaskoczeń”. Naszym marzeniem jest, by prelegenci odkryli przed słuchaczami nowe, nieznane strony internetu, opowiedzieli o zagrożeniach,korzyściach, o swojej pracy w sieci.
Z poważaniem, Patrycja P.”

Na co odpisałem:

„Witam.
Pani chyba nie do tego Pawła Nowaka pisze. Może chodziło o tego Nowaka co to zajmuje się Mac’iem, w dodatku już coś osiągnął oraz książkę wydał: http://mojpierwszymac.pl/o-serwisie/
Jeśli o mnie chodzi, czyli szarą eminencję internetu, to nawet gdybym miał o czym mówić na takiej konferencji, to za mało jest czasu, aby się do niej odpowiednio przygotować.

Z poważaniem,
Paweł Nowak”

Patrycja P. z kolei odpisała oschle, już bez użycia formuły grzecznościowej:

„Mój błąd, przepraszam bardo za pomyłkę.”

Co by było gdybym jej nie odpisał wcale? Patrycja pewnie pomyślałaby, że Paweł Nowak nie jest zainteresowany jej propozycją i straciłaby możliwość goszczenia tak znakomitego prelegenta. Muszę pochwalić siebie za swoją wspaniałomyślność, że raczyłem jej odpisać i wyprowadzić tę biedną dziewczynę z błędu. Co by było gdyby Patrycji chodziło właśnie o mnie, a nie tego drugiego Nowaka? Pewnie zaproponowałbym jej, aby mnie jakoś przekonała do przyjazdu. A od studentek najchętniej przyjmuję płatności w naturze. Po prostu taki już jestem. Trochę zwariowany, ekscentryczny, nieprzewidywalny.

Wyświetlanie ostatnich wpisów z blogów dzięki RSS

Miałem taki pomysł, aby wyświetlać tutaj ostatnie wpisy z ciekawych blogów korzystając z ich kanałów RSS. Użyłem do tego wtyczki: RSS Multi Importer, tu ją znajdziecie. Zebrałem kilkadziesiąt blogów i umieściłem je na podstronach: http://pawel-nowak.com/raporty-zarobkow-blogerow/ i http://pawel-nowak.com/blogi-finansowe/. Na podstronie raporty zarobków blogerów chciałem mieć tych blogerów, którzy miesiąc w miesiąc publikują swoje zarobki, natomiast na podstronie blogi finansowe zebrałem najciekawsze moim zdaniem blogi o tematyce finansowej. W pierwszym przypadku nie znalazłem zbyt wielu odpowiednich blogów, nas których autorzy chcieliby dzielić się tym ile zarabiają. Ale nie o tym chciałem w tym wpisie dzisiaj pomarudzić. Otóż wtyczka działa świetnie, ale niestety strasznie spowalnia wordpressa. Nie dość, że korzystam ze słabego hostingu to jeszcze mam męczyć się z blogiem z powodu dodatkowego obciążenia procesora? Dlatego wyłączyłem wtyczkę. W wordpressie można też wrzucać RSSy blogów do widgetów bloga i zaznaczyć, ile ostatnich wpisów chcesz wyświetlać, ale dodawać blogi musisz pojedynczo, czyli każdy blog to osobny widget. Minus tej metody jest taki, że RSSy takich blogów możesz wyświetlić wyłącznie w panelu bocznym, headerze czy stopce, a nie we wpisie czy stronie bloga.

Chodziło mi o zrobienie u siebie czegoś takiego jak ten przykładowy agregator blogów finansowych: http://blogifinansowe.blogspot.com. No cóż, pomysł spalił na panewce, inaczej mówiąc wziął w łeb lub spełznął na niczym. Z tego powodu będę musiał założyć sobie taki agregator na jakiejś subdomenie blogspot.com.

Jak zrobić wyświetlanie ostatnich wpisów z blogów za pomocą RSS (feed)? Aby wygenerować RSSy dla jakiejś domeny to po adresie bloga dodajemy:
Do blogów wordpress.com, na własnej domenie oraz na onecie i blog.pl (czyli ogólnie tych korzystających ze skryptu wordpress) dopisujemy po adresie: /feed
Do blogów na blogspocie: /feeds/posts/default
Do blogów na bloog.pl: /rss.xml
Do blogów na bloxie: /rss2

np. http://annablack.blox.pl/rss2 lub http://wujek-dobra-rada.blogspot.com/feeds/posts/default (co przekierowuje na http://feeds.feedburner.com/WujekDobra-rada)

Jeśli robisz agregator na blogspocie to raczej ta wiedza Ci się nie przyda, bo blogspot sam rozpoznaje RSSy. Ale jeśli chcesz takie coś zrobić na własnej domenie lub na innej darmowej platformie blogowej to jak najbardziej. Możesz też wtedy skorzystać z takiego narzędzia: http://feed2js.org/index.php?s=build i wygenerować sobie feedy dopasowane do potrzeb np. ile ma być wyświetlanych ostatnich wpisów itp. Wadą tego rozwiązania jest to, że ich generowanie odbywa się na domenie feed2js.org, więc jeśli ona przestanie działać to i Twoje wygenerowane RSSy także przestaną się wyświetlać. Prościej jest więc korzystać ze wtyczki RSS Multi Importer, o której wspomniałem na początku, jeśli publikujesz na własnej domenie i korzystasz ze skryptu wordpress.

Youtube i zarabianie po raz drugi

O zarabianiu na youtube już pisałem jakiś czas temu. Obserwuję nadal tę platformę i zauważyłem, że niekoniecznie przy każdym filmie youtuberzy muszą mieć włączoną monetyzację na swoim kanale. Taka sytuacja może być związana z faktem kontrowersyjności materiału, bądź użycia w filmie materiałów zastrzeżonych prawem autorskim bez zezwolenia. Z tego też powodu wyliczenia stawek jakie popełniłem w poprzednim artykule mogą mijać się lekko z prawdą. Na to trzeba więc brać poprawkę. Można w takim przypadku brać pod uwagę trochę mniejszą ilość odsłon niż podane w artykule. Ile procent mniej? Nie mam w tym momencie pojęcia.

Po za tym wart odnotowania jest fakt, iż pewne osoby np. niejaki Cyber Marian czy Niekryty Krytyk nagminnie w swoich filmach używają materiałów stworzonych przez inne osoby. O ile w przypadku Niekrytego nudziarza można to podciągnąć pod prawo cytatu, to Marian robi np. własne wersje trailerów filmowych, czyli wykorzystuje materiały licencjonowane. Czy ma zgodę na ich wykorzystanie? Tego nie wiem. Czy monetyzuje te filmy? Też nie wiem i nie chcę snuć tu takich przypuszczeń.

Co zadziwiające – samo youtube przy wielu filmach wrzuconych przez różne osoby bez intencji zarabiania, wyświetla reklamy, czyli zarabia na treści, które do nich nie należą. Jak to mówią – kto bogatemu zabroni? Skąd o tym wiem? Odnalazłem swój filmik wrzucony przed laty na jakieś moje konto youtube. I co? Reklama jest, a jakże. Z drugiej strony wiem też, że można w ustawieniach swojego kanału całkowicie wyłączyć wyświetlanie reklam. Ale to w przypadku, gdy ktoś na takim kanale działa aktywnie. Takich porzuconych kanałów z jednym czy kilkoma filmami są miliony. I kto na nich zarabia? Na pewno nie ich autorzy. Można mi od razu zarzucić, że przecież nikt nie kazał im tych filmów tam wrzucać, a wrzucając zaakceptowali regulamin, w którym pewnie jest klauzula, że youtube wyświetla tam reklamy legalnie. Niesmak jednak jakiś niesmak pozostał, zwłaszcza, że mój film został wrzucony w 2006 roku, gdy Google nie był jeszcze właścicielem tego portalu.

Z innej beczki to podobno jest tak, że gdy zawierasz partnerstwo z wielkim wydawcą na youtube jak np. Agora to możesz sobie na wiele pozwolić w swoich filmach. Nie musisz wtedy za każdym razem wysyłać administracji youtube jakichś dokumentów potwierdzających to, że masz prawa do użycia danych materiałów w swoim filmie (faktury za zakup utworów muzycznych, zdjęć itp.). Gdy działasz sam, podpinając kanał youtube pod swoje konto AdSense to sytuacja nie wygląda tak różowo. Nawet wykorzystanie własnoręcznie wykonanego utworu może spotkać się z tym, że otrzymasz informację o wstrzymaniu publikacji filmu do czasu udowodnienia, że to Ty jesteś autorem wszystkich jego elementów.

Co jeszcze ciekawego zauważyłem na youtube? Niektórzy youtuberzy publikują swoje filmy na licencji Creative Commons, patrz tutaj. Oznacza to, że ich fragmenty można wykorzystać w swoich filmach. Cytuję:

Creative Commons to znormalizowane licencje, dzięki którym twórcy treści mogą łatwiej zezwalać innym osobom na korzystanie z ich dzieł. Twórcy mogą oznaczać swoje filmy w YouTube jako dostępne na licencji Creative Commons CC BY (uznanie autorstwa – ponowne wykorzystanie dozwolone). Filmy te są wówczas dostępne dla użytkowników YouTube, którzy mogą je wykorzystywać nawet w celach komercyjnych w swoich własnych filmach przy użyciu Edytora wideo YouTube. Uznanie autorstwa na mocy licencji CC BY jest automatyczne, co oznacza, że poniżej odtwarzacza wideo z filmem wykorzystującym materiały na licencji Creative Commons będzie widoczna lista tytułów filmów źródłowych. Twórca zachowuje swoje prawa autorskie, a inni użytkownicy zyskują prawo do wykorzystywania jego dzieła zgodnie z warunkami licencji.

Poruszę jeszcze w tym wpisie sprawę lokowania produktu w filmach na youtube. Wielu twierdzi, że jest to najbardziej opłacalna forma zarabiania na swoich filmach. Warunek jest jeden – trzeba mieć sporą oglądalność i dość duże grono subskrybentów (choć wszystko zależy od niszy w jakiej działasz). Reklamodawcom w końcu zależy na tym, aby o ich produkcie dowiedziało się jak najwięcej osób. Oto przykład filmu, w którym dwa Hoffmany lokują produkt w swoim filmie.


Taka forma reklamy jest jedną z najskuteczniejszych. Oglądając jak ktoś używa jakiegoś gadżetu oraz pokazuje jak i do czego można go używać powoduje, że widz nabiera ochoty by zdobyć taki sam przedmiot. Choć mnie akurat nie przekonali.

Wpis znaleziony poprzez frazy:

  • zarabianie na zdjeciach filmach memach jak to dzisla?

Chytry Julek z Radomia

O rany Julek! Chytry Julek z Radomia przedstawia najprostszy sposób zarabiania pieniędzy przez internet.

Jak dowiadujemy się z jego strony: Julek Walczak mieszka na Węgrzech w mieście Radom. Ten człowiek sukcesu jest analitykiem biznesowym, zarabia codziennie po kilkaset złotych i nosi garnitur. Julek pragnie nam polecić darmowy system zarabiania, który polega na grze w ruletkę w internetowych kasynach. Wszystko pięknie, ale Julek zapomniał dodać, że na systemie tym zarabia tylko on sam oraz kasyno. Udało mi się go jednak zdemaskować. Proszę przyjrzeć się zrzutom jego strony internetowej.

chytry-julek-z-radomia

Jak to mówią: Polak Węgier dwa bratanki, ale zdaje się, że Radom nie leży na Węgrzech. Druga niepokojąca sprawa to fakt, że Julek mieszka w Radomiu, gdzie jak wiadomo, dużo jest chytrych ludzi. Trzeba więc szczególnie mieć się na baczności.

chytry2Istvan, o mało polsko brzmiącym nazwisku, początkowo podchodził do metody Jurka sceptycznie, ale wypróbował ją i u niego też się sprawdza! Przyznaję, że prawie mu uwierzyłem.

chytry-4Zdjęcie Chytrego Julka pojawia się jeszcze w kilku miejscach w internecie. Wygląda na to, że znany z niego węgierski spamer.

chytry-3

A tu zdjęcie Istvana, który poleca nam system zarabiania opracowany przez chytrego Julka z Radomia. Istvan pojawia się najczęściej w internecie jako „przystojny facet uśmiechający się w domu” lub „dobrze wyglądający młody mężczyzna noszący koszulkę i dżinsy” lub „młody mężczyzna surfujący po internecie na laptopie”. Julek i Istvan zostali zdemaskowani. Odkryłem ich perfidne kłamstwo. Nie musicie mi dziękować, ale uważajcie na chytrego Julka drodzy internauci.